"Sezon na cuda" Magdaleny Kordel

pit, 2010-11-09 14:20

Majka uciekając od warszawskiego zgiełku, będąc samotną matką nastolatki porzuconą przez męża dla innej kobiety, nie mogła przypuszczać, że prowincjonalne życie wcale nie jest takie spokojne jak mogłoby się wydawać. A wszystko z powodu Wigilii oraz dobrych uczynków, od których ponoć warto się ubezpieczyć.

Sezon na cuda Fot. Prószyński i S-ka Okładka książki "Sezon na cuda" Magdaleny Kordel

Wprawdzie książka jest zapowiadana jako kontynuacja "Uroczyska" pióra tej samej autorki, ale można bez obaw sięgnąć po nią nie czytając części pierwszej. Sposób w jaki Magdalena Kordel powraca do historii Majki jest tak czytelny, że w zawiłościach jej przeszłości oraz w przysłowiowym "kto jest kim" orientujemy się bez większego trudu.

Historia Majki nie jest bardzo skomplikowana. Uciekła z Warszawy wraz z nastoletnią córką. Osiadła w Sudetach, gdzie zaczęła prowadzić pensjonat "Uroczysko". Niestety z niewiadomych przyczyn nie cieszy się on powodzeniem wśród turystów, więc konieczne było podjęcie przez nią dodatkowej pracy. Dorabia jako polonistka w miejscowym liceum rządzonym przez nieprzychylną jej Dyrektorkę, która najchętniej zwolniłaby ją pod byle pretekstem.

Na dodatek nadchodząca zima ma być pozbawiona opadów śniegu co oznacza, że słabną szanse na odwrócenie się karty popularności dla pensjonatu. Bez śniegu nie ma turystów. Wtedy pojawia się pomysł, żeby zorganizować w "Uroczysku" Wigilię dla samotnych mieszkańców miasteczka. Majka chociaż ma pewne obawy postanawia zrobić dobry uczynek (jeden z wielu) i zgodzić się na tę propozycję.

Od tego momentu wszystko zaczyna wymykać się spod kontroli, a życie Majki zmienia się nie do poznania po każdym możliwym względem. Katastrofa za katastrofą i kolejne "dobre uczynki" przyniosą nam odpowiedź na pytanie o między innymi brak gości w pensjonacie, udowodnią że dojrzała kobieta też może się zachowywać jak nastolatka w obliczu rodzącego się uczucia, oraz że typowe w górach zakłócenia podczas rozmowy telefonicznej, brak aparatu słuchowego i "pies w studni" mogą doprowadzić do poważnej kłótni kochanków. 

Tajemnicą Kordel jest sposób w jaki ta historia została opisana. Każda strona jest pełna humoru, a zaludniające ją postacie są charakterystyczne, przekonujące i prawie wszystkie niezwykle sympatyczne. Nawet miejscowe żule, to "żuliki" budzące raczej uśmiech niż wstręt.

Muszę przyznać, że bez przekonania sięgnąłem po "Sezon na cuda" oceniając książkę na pierwszy rzut oka jako klasycznie kobiecą i przez to "ciężko strawną" dla mężczyzny. Na szczęście pomyliłem się w stu procentach. Specyficzne poczucie humoru nasycone bardzo silnym dystansem do kobiecego postrzegania świata wywoływało uśmiech. Ku swojemu zdumieniu nie potrafiłem się od tej książki oderwać i przeczytałem ją za jednym zamachem w kilka godzin. Polecam dla odprężenia i poprawienia humoru - to może być dobry prezent świąteczny. Książka ukazała się nakładem wydawnictwa "Prószyński i S-ka".

Komentarze (2)

  • DORA2010-12-03 18:32

    ja właśnie zaczęłam, fajnie lekko się czyta...na zimowy wieczór idealna:)

    + odpowiedz | cytujOceń: 0
  • Agata2010-11-09 18:29

    recenzja zachęca do przeczytania tej książki, na pewno to zrobię!

    + odpowiedz | cytujOceń: 0

Imię/nick:

Komentarz:

  Akceptuję warunki polityki prywatności.

 

Nie przegap

Słówko dnia

Sabat
(łac. sabbatum) u Żydów – siódmy dzień tygodnia, przypadający w sobotę, obchodzony jako święto

Ostatnie wypowiedzi

reklama

Komentowane

Plusożercy

W obiektywie

  • Festiwal Salsy w obiektywie (foto) cz.1
  • Święto Niepodległości w obiektywie (foto) cz.2
  • Wystawa MHP na pl. Defilad - fotoreportaż bez komentarza
  • Taneczne walentynki (foto)
  • Dzień Otwartych Drzwi MSZ (foto)
  • Warszawiak w Japonii cz. 2 (foto)
  • Świąteczna reklama w przedwojennej prasie (foto)
  • Warszawa "powodziowa" - fotoreportaż bez komentarza
  • Samba na ulicach Pragi (foto) cz. 3
  • Festiwal Salsy w obiektywie (foto) cz. 4
  • Święto Niepodległości w obiektywie (foto) cz.2