"Walkirie" Paulo Coelho

ik, 2010-12-14 10:58

Popularność Coelho nie słabnie. Może to świadczyć o dużym zapotrzebowaniu na tego typu literaturę: zawierającą bardziej lub mniej trafne drogowskazy pod płaszczem zgrabnie napisanej baśni, opowieści, otoczki tajemniczości.

Walkirie Paulo Coelho Fot. Wydawnictwo "Drzewo Babel" "Walkirie" Paulo Coelho

Małe wydawnictwo "Drzewo Babel" wydało najnowszą powieść sławnego pisarza zatytułowaną "Walkirie". Reklama na okładce mówi, że jest to najbardziej osobista książka tego pisarza – kto jednak jest w stanie spierać się o „bardziej lub mniej” skoro każdy pisarz – bardziej lub mniej świadomie – zawiera w pisaniu kawałek siebie, już chociażby przez to, że filtruje pokazywany świat przez swój sposób widzenia – nawet, gdy jest on wymyślony.

Bohater udaje się w podróż, aby osiągnąć kolejny stopień wtajemniczenia w sztukę magii i  aby nauczyć się widzieć swojego anioła. Jego żona postanawia mu towarzyszyć w tej wyprawie. Szlak wiedzie na pustynię. Pierwszym etapem jest poszukiwanie tajemniczych Walkirii, o których powiedzieć można bardzo wiele – ale nie sposób to zrobić, nie psując jednocześnie czytelnikom połowy radości ze stopniowego odkrywania historii.

Dzieją się rzeczy tajemnicze, a wydarzenia mają w sobie wiele symboli, które bohaterowie muszą nauczyć się poprawnie odczytywać, aby przybliżyć się do celu. Jest więc i trochę magii, i trochę codzienności. Styl niby ten sam co zwykle i czytając mamy przyjemne odczucie, że oto jest właśnie Coelho - wiemy czego można oczekiwać od tego autora i on ponownie nam to ofiarowuje.

A jednak po lekturze pozostaje jakiś dziwny niedosyt. Może dlatego, że zbyt wiele przesłań na raz tworzy wrażenie chaosu i sprawia, że stają się one trudne do odczytania? Jednak Coelho pisze „dla mas”, więc trudno przypuszczać, aby zastosował taki zabieg celowo.

Może jest to w zamyśle książka w istocie aż tak osobista, że wszystko inne przestało być dla autora ważne? Tego nie wiemy, jednak w takiej sytuacji oprócz zamierzonego ekshibicjonizmu, autor oferuje nam jedynie niezwykłą historię – nie na tyle jednak sprawnie opowiedzianą, aby nie można było oczekiwać więcej.

Wielbiciele Coelho się nie rozczarują, bo ciekawa osobowość autora i poprzednie lektury sprawiają, że wiele mu można wybaczyć. 

Komentarze (3)

  • Polak2012-01-17 09:46

    Zostawiła męża i dzieci bo osobisty anioł miał dla niej misję oddawania się innym facetom na wzór świętej z Egiptu:)Jednak gdy misja się skończy poszuka miłosci.-Bardzo się zawiodłem na tej ksiazce.Z jednej strony chęc znalezienia drogi do Boga a z drugiej propagowanie rozwiazłosci i rozmowy z aniołami,gdzie Pismo Swiete pisze, że jest jeden pośrednik miedzy Bogiem a człowiekiem.Może czas by stanac i zastanowic sie tak naprawde czy zerwałes Paulo z bestią?"...Czasem Bóg to co chce nam przekazac wkłada w słowa innych ludzi..."

    + odpowiedz | cytujOceń: 0

Imię/nick:

Komentarz:

  Akceptuję warunki polityki prywatności.

 

Nie przegap

Słówko dnia

Sabat
(łac. sabbatum) u Żydów – siódmy dzień tygodnia, przypadający w sobotę, obchodzony jako święto

Ostatnie wypowiedzi

reklama

Komentowane

Plusożercy

W obiektywie

  • Samba na ulicach Pragi (foto) cz. 3
  • Święto Niepodległości w obiektywie (foto) cz.2
  • "Złota Rybka" dla Roberta Mazurka
  • Dni Otwarte szkoły tańca Lilla House (foto)
  • Samba na ulicach Pragi (foto) cz. 3
  • Powązki w dniu Wszystkich Świętych
  • Wojna o krzyż - fotoreportaż bez komentarza
  • Warszawa latem (foto) cz.1
  • Tour de Pologne 2010 - fotoreportaż bez komentarza cz.2
  • Centrum Nauki Kopernik
  • Festiwal Salsy w obiektywie (foto) cz.2