W warszawskich korkach tracimy miesiące, a nawet lata życia

t.w., 2010-11-29 13:23

Czy wiesz ile czasu tracisz w korkach? Uwaga, to może być dla niektórych naprawdę szokujące.

Aleja Armii Ludowej Na warszawskich ulicach godziny szczytu są praktycznie przez cały dzień.

Wszyscy mieszkańcy Warszawy są doświadczeni przez życie poprzez wystawanie w niekończących się korkach. Z różnych przyczyn warszawskie ulice są już teraz zapchane do granic możliwości, a proces przybywania liczby samochodów na naszych drogach wcale nie sprawia wrażenia jakoby miał zamiar słabnąć.

"W Warszawie, według raportu NIK donoszącego o działaniach podejmowanych na rzecz usprawnienia systemu transportowego, przypada 1189 samochodów osobowych na 1000 mieszkańców " - pisze na swoim blogu ekonomista transportu Adam Fularz w tekście "Tylko megapolis uratuje Polskę w globalnym wyścigu". W Berlinie ten wskaźnik ma wynosić 319 prywatnych pojazdów osobowych na 1000 osób. W Warszawie mamy więc cztery razy więcej samochodów.

Czesław Bielecki w ramach swojej kampanii wyborczej stworzył na podstawie obliczeń Super Expressu z dnia 26.03.2010, internetową stronę korko-godzinomierz. Co z niego wynika? W ciągu czterech lat warszawiak który dojeżdża do Centrum pięć razy w tygodniu traci następującą ilość godzino-dni: mieszkaniec Białołęki 15 godzin tygodniowo, co się przekłada na 3120 godzin i 130 dni w ciągu czterech lat. Tyle samo tracimy na dojazd z Wesołej. Jadąc z Wawra i Wilanowa już znacznie mniej, bo tylko 95 dni stoisz w korkach. Ursus to 87 dni postoju.

Nie znamy metodologii tych wyliczeń, ale jeśli te dane są choć częściowo odwzorowujące rzeczywistość to można powiedzieć, że jest to przerażające. W ciągu czterech lat jesteśmy zmuszeni odstać w korkach nawet 130 dni. W trakcie 30-stu lat pracy zawodowej, kiedy najbardziej dotknięci jesteśmy uciążliwością ulicznych korków, może to być łącznie nawet 3 lata (975 dni).

Komentarze

Brak komentarzy.

Imię/nick:

Komentarz:

  Akceptuję warunki polityki prywatności.

 

Nie przegap

Słówko dnia

Sabat
(łac. sabbatum) u Żydów – siódmy dzień tygodnia, przypadający w sobotę, obchodzony jako święto

Ostatnie wypowiedzi

reklama

Komentowane

Plusożercy

W obiektywie

  • Warszawa latem (foto) cz.1
  • Święto Niepodległości w obiektywie (foto) cz. 3
  • Warszawiak w Japonii (foto)
  • Święto Niepodległości w obiektywie (foto) cz.2
  • Festiwal Salsy w obiektywie (foto) cz. 3
  • Powązki w dniu Wszystkich Świętych
  • Dialogi Penisa 2 (foto)
  • Wyścigi gokartów w Warszawie cz.1 - fotoreportaż bez komentarza
  • Festiwal Salsy w obiektywie (foto) cz. 4
  • Święto Niepodległości w obiektywie (foto) cz.2
  • Powązki w dniu Wszystkich Świętych