Poligon Ukraina: Ponomariow jednak żyje, a Putin deportował Smurfy!

ekjw.pl, 2014-05-03 14:34

Rosyjski odlot trwa w najlepsze. Każdy dzień przynosi nowe rewelacje. Tym razem tajemnice imprezy Ponomariowa i Smurfy na Kremlu!

moskwa.jpg Fot. sxc.hu Moskwa

Wczoraj na naszym profilu facebookowym i na Twitterze informowaliśmy, że pojawiły się pogłoski o tym jakoby Wiaczesław Ponomariow, przywódca rosyjskich terrorystów w Słowiańsku i "samozwańczy mer" tego miasta zakończył swoją karierę. Według jego towarzyszy Ponomariow miał gwałtownie zrezygnować z pełnienia funkcji zachęcony do tego przez ukraińskiego snajpera.

W niepewności trzymano nas do dzisiaj kiedy to w godzinach popołudniowych pojawiły się informacje, że jednak przywódca bandytów żyje. Według jego słów miał wczoraj urodziny i je świętował. To nam sporo wyjaśniło. Zapewne jego towarzysze zobaczyli go w nieodpowiedniej chwili i stwierdzili, że nie żyje. Stąd przecieki do mediów. Miał facet szczęście, że go nie pochowali.

Tymczasem na Kremlu kolejny sukces. Z inicjatywą wyszedł minister kultury. Niejaki Władimir Medinskij, który również chciał zaznaczyć swój wkład w wojnę z NATO, UE i ogólnie z Zachodem. Postanowił uderzyć w najbardziej wrażliwy punkt! Poskarżył się Putinowi, że rosyjska telewizja za dużo nadaje zachodnich animacji dla dzieci. Zaproponował, żeby zakazać Smurfów i innych bajek z Zachodu. Mają je zastąpić arcydzieła sowieckiej animacji wygrzebane z odmętów archiwum. Ponoć Moskwa ma 1500 takich produkcji. Putin bardzo się ucieszył i życzył ministrowi realizacji tego pomysłu. Mamy wątpliwości! Jak tym kilku milionom bezprizornych zabierze się jeszcze Smurfy to może się zacząć robić gorąco. No ale czyj kraj tego polityka.

Specyficznie jest także w MSZ Federacji. Minister Ławrow uporczywie wydzwania w nocy do Sekretarza Stanu USA Johna Kerry'ego. Panowie wcześniej mieli okazje się spotkać. Kerry podobno był nieco zdziwiony osobą Ławrowa. Narzekał, że rosyjski minister jakby nie z tego świata, czyli że niby odlotowy z lekka. Nie bardzo mogli się dogadać, bo Amerykanin ze zdziwieniem stwierdził, że rosyjski polityk kłamie mu na potęgę i nawet brewka mu nie pyknie.

Wygląda jednak na to, że Kerry popełnił błąd. Chciał być uprzejmy i dał Ławrowowi swoją wizytówkę. No i się zaczęło. Telefon zaczął dzwonić. Ławrow dyszy po drugiej stronie linii, że koniecznie chce pogadać co tam na Ukrainie. Kerry przestraszony. Stalking to się chyba nazywa. Doradzamy zgłoszenie sprawy na policję. Ostatecznie Amerykanin przestał odbierać ale wszystkim opowiada o swojej traumie. Trudna sytuacja jednym słowem. Mówi się, że Kerry bierze Ławrowa na przeczekanie bo nie chce wyjść na łatwego. Poczekamy zobaczymy!

Komentarze

Brak komentarzy.

Imię/nick:

Komentarz:

  Akceptuję warunki polityki prywatności.

 

Nie przegap

Słówko dnia

Sabat
(łac. sabbatum) u Żydów – siódmy dzień tygodnia, przypadający w sobotę, obchodzony jako święto

Ostatnie wypowiedzi

reklama

Komentowane

Plusożercy

W obiektywie

  • Warszawiak w USA (foto) cz.1
  • Magia Kryminalistyki (foto)
  • Black Hawk na Okęciu (foto)
  • Samba na ulicach Pragi cz.1 - fotoreportaż bez komentarza
  • Warszawiak w USA (foto) cz.1
  • Miedwiediew i Wulff w Warszawie (foto)
  • Dialogi Penisa 2 (foto)
  • Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy (foto)
  • CHT Marywilska 44 (foto)
  • Taneczne walentynki (foto)
  • Warszawa latem (foto) cz.1