W sieci

Oferty sponsorowane

reklama

Warszawa może budować tanie mieszkania komunalne

Krystian Legierski, 2010-10-01 11:12

- Władze Warszawy nie prowadzą sensownej polityki lokalowej, ceny wynajmu dyktowane są wyłącznie przez prywatnych właścicieli. Doprowadziło to do sytuacji, w której w Warszawie za wynajęcie mieszkania płaci się dwa, a nawet trzy razy drożej niż w Berlinie - pisze Krystian Legierski z Zielonych.

Krystian Legierski - Partia Zielonych Fot. Tomasz Rykaczewski /leweoko.blogspot.com Krystian Legierski z Partii Zielonych

Za wynajęcie 40- lub 50-metrowego dwupokojowego mieszkania w odpowiednim standardzie płaci się w Warszawie od 2 tys. zł miesięcznie. Tymczasem mogłoby to kosztować średnio ok. 1 tys. zł. Miasto stołeczne Warszawa, podobnie zresztą jak większość samorządów terytorialnych w Polsce, nie prowadzi polityki lokalowej i czynszowej nastawionej na potrzeby mieszkańców. Ilość zdatnych do użytku komunalnych lokali mieszkalnych jest o wiele za mała, by zapewnić dach nad głową nawet tym, których sytuacja mieszkaniowa jest zupełnie beznadziejna. Tym bardziej nie starcza ich dla tych, których sytuacja mieszkaniowa jest po prostu zła lub niepewna. Mimo to samorząd wydaje się problemu zwyczajnie nie dostrzegać. Brak kompleksowych działań w celu zwiększenia puli mieszkań komunalnych tłumaczy się najczęściej brakiem środków.

» Odkryto paskudny proceder. ZTM natychmiast uderzył w złodziei

Argument ten wydaje się być zrozumiały i wiele osób przyjmuje go za dobrą monetę. Ale czy na pewno dobrze robimy, kiedy zdecydowanie domagamy się budowy kolejnych linii metra, mostów, dróg czy stadionów, a odpuszczamy budowę nowych mieszkań komunalnych? Przede wszystkim powinniśmy odpowiedzieć na pytanie, jakie podstawowe potrzeby życiowe zaspakaja mieszkanie. Mieszkanie jest miejscem realizacji takich czynności życiowych jak odpoczynek, sen, utrzymywanie higieny, odżywianie się, nauka czy spędzanie czasu wolnego. Jest też miejscem, w którym tworzą się i rozwijają rodzinne lub towarzyskie więzi międzyludzkie. Umożliwia posiadanie odpowiadających naszemu poczuciu estetyki dóbr codziennego użytku: mebli, telewizora, pralki czy lodówki. Mieszkanie jest też podstawową gwarancją ochrony naszej prywatności. Dostępność własnego mieszkania jest – o wiele bardziej niż dostępność innych dóbr i usług – niezbędnym warunkiem korzystania z przysługujących nam praw i wolności.

Obecnie w Warszawie na 1000 mieszkańców przypada ok. 450 mieszkań, co zbliża nas do średniej europejskiej. Czy to jednak oznacza, że rozwiązaliśmy problem bezdomności i dłużej nie musimy sobie zawracać głowy kwestiami lokalowymi? Według dr Ryszarda Szarfenberga bezdomność to pewne kontinuum: od braku dachu nad głową, przez zamieszkanie w schronisku, mieszkaniu niepewnym (np. squaty, wynajmowanym na krótki okres), w warunkach trudnych do zniesienia (konflikty, przemoc domowa, wykorzystywanie seksualne), aż do zamieszkiwaniach w warunkach uznanych za niezgodne z potrzebami z powodu np. zbyt wysokiej ceny najmu lub zbyt małej powierzchni.

Zaledwie część mieszkańców Warszawy może realnie myśleć o zakupie własnego, spełniającego oczekiwania mieszkania. Znakomita większość z rożnych powodów nie może sobie na to pozwolić. Osoby nieposiadające własnego mieszkania najczęściej zmuszone są do korzystania z mieszkania wynajmowanego. W sytuacji, gdy władze Warszawy nie prowadzą sensownej polityki lokalowej, ceny wynajmu dyktowane są wyłącznie przez prywatnych właścicieli. Doprowadziło to do sytuacji, w której w Warszawie za wynajęcie mieszkania płaci się dwa, a nawet trzy razy drożej niż w Berlinie. W rezultacie osoby zarabiające miesięcznie ok. 3 tys. zł – czyli blisko średnią krajową – dwie trzecie dochodów muszą wydać na pokrycie kosztów najmu. Inni zaś muszą szukać współlokatorów, żeby opłacić czynsz.

Strona: 1 2

Komentarze (6)

  • Mariusz Cechowski2012-07-27 15:15

    KRYSTIAN JEGIERSKI ODDAJ MOJE PIENIĄDZE ZAINWESTOWANE PRZEZE MNIE KLUB M25 NA MIŃSKIEJ W WARSZAWIE. WZIĄŁEM POŻYCZKĘ BANKOWĄ NA SWOJE MIESZKANIA,INWESTUJĄC JE W KLUB M25,TAKŻE I SWOJĄ CIĘŻKĄ PRACĘ FIZYCZNĄ. PO ZAINWESTOWANIU JUŻ WRZYSTKICH MOICH PIENIĘDZY ,LEGIERSKI MÓJ PRAWNY WSPÓLNIK ZA POMOCĄ SWOICH GORYLI I KRUCZKÓW PRAWNYCH,USUNĄ MNIE SIŁĄ ZE SPÓŁKI,BEZ GROSZA ZWROTU MOICH WKŁADÓW FINANSOWYCH.OBECNIE JESTEM CZŁOWIEKIEM BEZDOMNYM ,ZRUJNOWANYM PSYCHICZNIE I BEZ ŚRODKÓW DO ŻYCIA I Z DŁUGAMI . OBDUKCJE LEKARZA SĄDOWEGO ZAGINEŁY W SĄDZIE. CZY BĘDĄC BYŁYM WYCHOWANKIEM DOMU DZIECKA,MAM JAKĄKOLWIEK SZANSĘ W WALCE Z PRAWNIKIEM KRYSTIANEM LEGIERSKIM,KTÓRY MA ZNAJOMOŚCI WE WSZELKICH INSTYTUCJACH PRAWA?! CZY TAKA OSOBA JAK LEGIERSKI POWINNA SPRAWIAĆ FUNKCJE SPOŁECZNE? CZY LUDZIE KTÓRYM JEST CIĘŻKO UDOWODNIĆ ICH ZŁO,DALEJ BĘDĄ KORZYSTAĆ Z OWOCÓW NIEPRAWOŚCI KTÓRE POPEŁNILI? WCHODZI W KRYSTIAN LEGIERKI ODDAJ MOJE PIENIĄDZE ZAINWESTOWANE PRZEZE NOWA USTAWA O NĘKANIU. CZY TO JEST NĘKANIE,CZY MOJE WOŁANIE O POMOC? DLA KAŻDEGO TO COŚ INNEGO ZNACZY. WSZYSTKO ZALEŻY OD TEGO JAKĄ MASZ POZYCJĘ SPOŁECZNĄ. KRYSTIAN LEGIERSKI ILE BĘDZIE JESZCZE OFIAR?! Podp. Mariusz Cechowski

    + odpowiedz | cytujOceń: 0
  • Mktw2010-10-11 00:17

    Nareszcie ktoś się tym tematem zainteresował. Gej czy nie gej - Legierski pisze o problemach ważnych dla wielu młodych ludzi. Za długo godziliśmy się i znosiliśmy cierpliwie sytuację mieszkaniową w Warszawie. Pora na mały bunt :)

    + odpowiedz | cytujOceń: +2
    • warszawiak2010-10-14 13:01

      @Mktw: sytuacja mieszkaniowa w Warszawie wynika w dużej mierze ze zjawiska migracji do dużych miast. Jeśli będziemy budować mieszkania komunalne i wynajmować je za niską cenę to zwiększymy tylko ten proces, bo ludziom się będzie jeszcze bardziej opłacać przyjeżdżać do Wawki. Więc mieszkań komunalnych będzie za mało a ceny na rynku będą takie jak obecnie!

      + odpowiedz | cytujOceń: +2
  • obserwator2010-10-01 17:44

    Diagnoza dobra, ale jakie rozwiązanie, oddawanie gruntów budowlańcom? już widzę te afery.Ciekawi mnie wynik wyborczy polityka-geya

    + odpowiedz | cytujOceń: +2
    • mokate2010-10-03 12:52

      @obserwator: z tym gejem to chyba przesadziles koles, co to ma za znaczenie?

      + odpowiedz | cytujOceń: 0
      • osa2010-10-13 20:09

        @mokate: no to chyba oczywiste ze ma znaczenie, chociazby dla wyborcow ktorzy moga nie chciec aby ich interesy reprezentowal polityk tak odmienny od nich samych. w koncu politycy powinni rozumiec problemy zwyklego czlowieka, a wiec takiego ktory ma rodzine, dzieci, boryka sie z trudnosciami w zyciu z druga plcia itd. co moze zaoferowac homoseksualista w tym zakresie? partnera ma takiego jak on, dzieci nie ma wiec i jego myslenie o przyszlosci jest inne, bardziej jest nastawiony egoistycznie do swiata niz matka czy ojciec.

        + odpowiedz | cytujOceń: +2

Imię/nick:

Komentarz:

  Akceptuję warunki polityki prywatności.

 

Nie przegap

Słówko dnia

Sabat
(łac. sabbatum) u Żydów – siódmy dzień tygodnia, przypadający w sobotę, obchodzony jako święto

Ostatnie wypowiedzi

reklama

Komentowane*

Plusożercy

W obiektywie

  • Warszawiak w USA (foto) cz.1
  • Samba na ulicach Pragi (foto) cz. 3
  • Magia Kryminalistyki (foto)
  • Festiwal Salsy w obiektywie (foto) cz. 4
  • Samba na ulicach Pragi cz.1 - fotoreportaż bez komentarza
  • Wojna o krzyż - fotoreportaż bez komentarza
  • Warszawiak w Japonii cz. 2 (foto)
  • Festiwal Salsy w obiektywie (foto) cz. 3
  • X-lecie IPN (foto)
  • Warszawiak w Japonii cz. 2 (foto)
  • Tour de Pologne 2010 - fotoreportaż bez komentarza cz.2