W sieci

Oferty sponsorowane

reklama

Pogrzeb Gabriela Narutowicza

t.w., 2010-10-28 11:55

19 grudnia 1922 roku pięćset tysięcy warszawian żegnała na ulicach stolicy zamordowanego prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Gabriela Narutowicza. Uroczystości pogrzebowe trwały trzy dni i zakończyły się w podziemnej krypcie katedry św. Jana w Warszawie.

Gabriel Narutowicz Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Gabriel Narutowicz

16 grudnia w  gmachu Zachęty Sztuk Pięknych Eligiusz Niewiadomski zastrzelił Prezydenta RP. Po dwunastej dwanaście zamknięto drzwi Zachęty w której znajdowało się ciało Prezydenta. Dzień później zabalsamowane ciało Narutowicza wystawiono w sali audiencyjnej Belwederu. 19 grudnia w żałobnym kondukcie przewieziono ciało Prezydenta z Belwederu do Zamku Królewskiego. Na  Alejach Ujazdowskich, Nowym Świecie i Krakowskim Przedmieściu zebrały się ogromne tłumy warszawian, które żegnały karawan ciągnięty przez osiem koni.

Marszałek Józef Piłsudski nie uczestniczył w przewozie zwłok Prezydenta, oficjalną przyczyną było przeziębienie. W okolicach Zamku królewskiego doszło do próby  zakłócenia  konduktu żałobnego. Od następnego dnia, trumnie Prezydenta wystawionej w Sali Rycerskiej, hołd zaczęli oddawać warszawianie jak i Polacy z całego kraju.

Zabójstwo Prezydenta zostało błyskawicznie upolityczniono czego przykładam jest poniższy wiersz  Juliana Tuwima. Spór na temat odpowiedzialności za tą śmierć trwa do dnia dzisiejszego. Przytoczmy został w kontekście zabójstwa Marka Rosiaka.

Pogrzeb prezydenta Narutowicza

Krzyż mieliście na piersi, a brauning w kieszeni.
Z Bogiem byli w sojuszu, a z mordercą w pakcie,
Wy, w chichocie zastygli, bladzi, przestraszeni,
Chodźcie, głupcy, do okien - i patrzcie! i patrzcie!

Z Belwederu na Zamek, tętnicą Warszawy,
Alejami, Nowym Światem, Krakowskiem Przedmieściem,
Idzie kondukt żałobny, krepowy i krwawy:
Drugi raz Pan Prezydent jest dzisiaj na mieście.

Zimny, sztywny, zakryty chorągwią i kirem,
Jedzie Prezydent Martwy a wielki stokrotnie.
Nie odwracając oczu! Stać i patrzeć, zbiry!
Tak! Za karki was trzeba trzymać przy tym oknie!

Przez serce swe na wylot pogrzebem przeszyta,
Jak Jego pierś kulami, niech widzi stolica
Twarze wasze, zbrodniarze - i niech was przywita
Strasznym krzykiem milczenia żałobna ulica.

Komentarze (1)

  • piotrek2012-07-17 12:08

    A ja tam widzę żołnierzy niemieckich??

    + odpowiedz | cytujOceń: 0

Imię/nick:

Komentarz:

  Akceptuję warunki polityki prywatności.

 

Nie przegap

Słówko dnia

Sabat
(łac. sabbatum) u Żydów – siódmy dzień tygodnia, przypadający w sobotę, obchodzony jako święto

Ostatnie wypowiedzi

reklama

Komentowane*

Plusożercy

W obiektywie

  • Dni Otwarte szkoły tańca Lilla House (foto)
  • Dzień Otwartych Drzwi MSZ (foto)
  • "Pamiętajmy o Osieckiej" - fotoreportaż bez komentarza
  • Wyścigi gokartów w Warszawie cz.1 - fotoreportaż bez komentarza
  • Parada Równości - fotoreportaż bez komentarza
  • Parada Równości - fotoreportaż bez komentarza
  • Dni Otwarte szkoły tańca Lilla House (foto)
  • Centrum Nauki Kopernik
  • Festiwal Salsy w obiektywie (foto) cz.2
  • Świąteczna reklama w przedwojennej prasie (foto)
  • Festiwal Niewinni Czarodzieje 2010 (foto)