W sieci

Oferty sponsorowane

reklama

Jak zarabiałam ciałem cz.2

mamaruda, 2010-09-20 10:59

- Stałam bokiem. Jedna noga uniesiona wysoko i oparta na jakiejś geometrycznej konstrukcji. Pochylona. Zgięte i skrzyżowane ręce oparte na uniesionym kolanie - opisuje swoją historię blogerka o pseudonimie mamaruda.

Nagie piersi modelki Fot. sxc.hu Nagie piersi modelki

 Kolejne pertraktacje. W końcu żeby nie tracić czasu zawiesili mi jakiś parawan zahaczony o gwóźdź wystający ze ściany i szafę - na kiju od miotły. Potem się dowiedziałam, że inne modelki się ucieszyły, bo same nie miały odwagi o to poprosić...

Oczywiście wcale, ale to wcale nie próbowałam zyskać na czasie. Słyszę, że pojawiło się jeszcze kilku studentów. Postanowiłam zastanowić się czy jestem zdrowa na umyśle i czy może masochizm odziedziczyłam po kimś? Później przekonywałam siebie, że mam do czynienia z dorosłymi ludźmi. Sprawdziłam czy na pewno ogoliłam nogi. Wzięłam głęboki wdech i podeszłam wyprostowana prosto do podestu.

To jaką pozycję ustawił mi asystent woła o pomstę do nieba! Do dziś ją pamiętam. Stałam bokiem. Jedna noga uniesiona wysoko i oparta na jakiejś geometrycznej konstrukcji. Pochylona. Zgięte i skrzyżowane ręce oparte na uniesionym kolanie. Skierowali na mnie lampy, farelki. Studenci w swetrach. Myślałam, że te grzejniki to ludzki odruch, ale potem się zorientowałam, że przeziębienie modelki i wypadające przez to zajęcia to ich zmora więc dbają o mnie we własnym interesie. I nastąpiła cisza.

Niemal od razu zaczął spływać po mnie pot. Czułam się jak kurczak, bo pamiętam że kurczaki mojej babci grzały się pod żarówką, a ja gapiłam się na nie z przyjemnością. Stłoczone razem grzały się, no i to rozkoszne "pi pi pi" jakie wydawała maszyna. Myślałam wtedy, że chciałabym być jednym z nich. Cóż, uważaj czego sobie życzysz! 

Zerkałam na twarze studentów. Szukałam choćby cienia kpiny, złośliwego uśmiechu, czegoś co mogłoby stać się pretekstem do zabrania swoich zabawek i niepojawienia się więcej. Do schowania się gdzieś, gdzie spokojnie mogłabym lizać rany. I co? I nic. Wpatrywali się we mnie intensywnie, w skupieniu, aż marszczyli czoła, aż mrużyli oczy. Znikali na chwilę za sztalugami i znów wychylali się by wychwycić te trudne linie stworzone przez asystenta.

Strona: 1 2

Komentarze (1)

  • ach,dziewczyny!2010-11-24 15:00

    po co narzekać skoro chcecie pozować

    + odpowiedz | cytujOceń: +1

Imię/nick:

Komentarz:

  Akceptuję warunki polityki prywatności.

 

Nie przegap

Słówko dnia

Sabat
(łac. sabbatum) u Żydów – siódmy dzień tygodnia, przypadający w sobotę, obchodzony jako święto

Ostatnie wypowiedzi

reklama

Komentowane*

Plusożercy

W obiektywie

  • Magia Kryminalistyki (foto)
  • "Pamiętajmy o Osieckiej" - fotoreportaż bez komentarza
  • Powązki w dniu Wszystkich Świętych
  • Warszawa latem (foto) cz.1
  • Wyścigi gokartów w Warszawie cz.1 - fotoreportaż bez komentarza
  • Festiwal Niewinni Czarodzieje 2010 (foto)
  • Tour de Pologne 2010 - fotoreportaż bez komentarza cz.2
  • Magia Kryminalistyki (foto)
  • Protesty Solidarności - fotoreportaż cz.1
  • Samba na ulicach Pragi (foto) cz. 3
  • AIR SOFT GUN, czyli zabawki dla dużych chłopców (foto)